Piętnaście osób zostało rannych po tym, jak tramwaj linii nr 5 wykoleił się w centrum Belgradu i uderzył w budynek w dzielnicy Dorćol. Do wypadku doszło w poniedziałek rano, 25 maja, na skrzyżowaniu ulic Cara Dušana i Knićaninova — jednej z ruchliwych części serbskiej stolicy.
Według serbskich mediów tramwaj jechał w kierunku Kalemegdanu. Nagle pojazd wypadł z torów, a następnie uderzył w obiekt przy ulicy. Siła zderzenia poważnie uszkodziła przód tramwaju. Jednocześnie uderzenie spowodowało widoczne zniszczenia w budynku. Na miejsce szybko przyjechały służby ratunkowe, policja oraz przedstawiciele prokuratury.
Poszkodowani trafili pod opiekę lekarzy
W wypadku ucierpiało dwoje dzieci oraz motornicza. Służby medyczne przewiozły rannych do kilku placówek. Część poszkodowanych trafiła do belgradzkiego Centrum Ratunkowego. Dzieci przewieziono natomiast do szpitala dziecięcego przy ulicy Tiršovej. Lekarze ocenili większość obrażeń jako niezagrażające życiu. Jednak część pasażerów doznała poważniejszych urazów, w tym złamań i stłuczeń.
Prokuratura sprawdza przebieg zdarzenia
Śledczy nie wskazują jeszcze jednoznacznej przyczyny wypadku. Dlatego Pierwsza Podstawowa Prokuratura Publiczna w Belgradzie zleciła pilne czynności. Prokuratura nakazała zabezpieczyć nagrania z monitoringu. Poleciła także przesłuchać świadków oraz uczestników zdarzenia. Ponadto śledczy zlecili szczegółowe badanie techniczne tramwaju. Prokuratorzy sprawdzą, czy zawiodła infrastruktura, pojazd albo człowiek.
Śledczy analizują przejazd przez zwrotnicę
Jedna z badanych wersji dotyczy nadmiernej prędkości. Śledczy sprawdzają, czy tramwaj jechał zbyt szybko przez zwrotnicę. Belgradzkie przedsiębiorstwo komunikacji miejskiej wskazuje właśnie ten element jako szczególnie ważny. Jednocześnie związkowcy z GSP „Centar” zwracają uwagę na stan torowiska. Ich zdaniem problem mógł dotyczyć także samej zwrotnicy.
Wypadek wywołał pytania o bezpieczeństwo
Wypadek w Dorćolu wywołał w Serbii szerszą dyskusję o bezpieczeństwie transportu miejskiego. Eksperci od lat wskazują na potrzebę lepszego utrzymania infrastruktury tramwajowej. Podobne sygnały zgłaszają również przedstawiciele związków zawodowych. Po poniedziałkowym zdarzeniu pytania o torowiska i zwrotnice wróciły z nową siłą. Coraz częściej pojawiają się też wątpliwości dotyczące procedur bezpieczeństwa.
Służby czekają na wyniki ustaleń
Na ostateczne ustalenia trzeba będzie jeszcze poczekać. Prokuratura oraz służby techniczne muszą zakończyć swoje czynności. Dopiero wtedy będzie można wskazać bezpośrednią przyczynę wypadku. Już teraz wiadomo jednak, że zdarzenie miało poważny charakter. Był to jeden z groźniejszych wypadków tramwajowych w centrum Belgradu.




