Pobieranie pogody...

Bydgoszcz: 5-latek wyruszył w samotną podróż tramwajem

Michał Ciechowski

2 września, 2026

Nietypowa i potencjalnie niebezpieczna sytuacja w Bydgoszczy zakończyła się szczęśliwie. 5-letni chłopiec oddalił się od rodziców z galerii handlowej przy ul. Fordońskiej, a następnie sam wsiadł do tramwaju. Dzięki czujności nastolatków, motorniczego oraz szybkiej reakcji policji dziecko bezpiecznie wróciło pod opiekę mamy.

Fot. KMP Bydgoszcz
Fot. KMP Bydgoszcz

Do zdarzenia doszło w galerii handlowej przy ulicy Fordońskiej. Chłopiec przebywał z rodzicami w sklepie obuwniczym, gdzie mierzył buty. W pewnym momencie, wykorzystując chwilę nieuwagi opiekunów, zniknął między regałami, a następnie opuścił centrum handlowe.

Jak później ustalono, 5-latek udał się na przystanek tramwajowy i wsiadł do tramwaju.

Nastolatkowie rozpoznali poszukiwanego chłopca

Na dziecko uwagę zwróciła grupa nastolatków podróżujących tym samym tramwajem. Chwilę wcześniej byli oni w galerii handlowej i słyszeli komunikat dotyczący poszukiwania małego chłopca w żółtej koszulce.

Kiedy zobaczyli samotnie podróżującego 5-latka, skojarzyli go z przekazywaną wcześniej informacją. O sytuacji poinformowali motorniczego, który również zauważył dziecko podróżujące bez opieki osoby dorosłej.

Informacja trafiła następnie do dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy.

Policjanci odebrali dziecko na Kapuściskach

Funkcjonariusze ruchu drogowego zostali skierowani na przystanek przy ulicy Szarych Szeregów, gdzie przejęli opiekę nad chłopcem. W tym samym czasie inny patrol udał się, by potwierdzić, czy odnaleziony 5-latek jest dzieckiem poszukiwanym przez rodziców.

Po potwierdzeniu tożsamości chłopca jego mama przyjechała na osiedle Kapuściska. Do czasu jej przyjazdu policjanci opiekowali się dzieckiem i zajmowali je rozmową.

Cała sytuacja zakończyła się szczęśliwie, jednak policja zwraca uwagę, że samodzielne poruszanie się tak małego dziecka po mieście i korzystanie z transportu publicznego bez opieki dorosłych mogło zakończyć się znacznie poważniej.

Udostępnij: