Torowisko tramwajowe na Babiej Wsi w Bydgoszczy od ośmiu lat pozostaje wyłączone z eksploatacji. Jednocześnie stanowi jeden z najbardziej problematycznych odcinków miejskiej infrastruktury transportowej. Jego obecny stan jest bezpośrednim skutkiem zdarzeń z marca 2018 roku, kiedy to w wyniku intensywnych prac ziemnych prowadzonych przy realizacji inwestycji Nordic Astrum doszło do osunięcia skarpy i poważnego naruszenia stabilności gruntu.

Proces ten miał charakter łańcuchowy i doprowadził do zniszczenia nie tylko samego torowiska, ale również otaczającej infrastruktury drogowej i podziemnej. Przemieszczające się masy ziemi zdeformowały szyny, uszkodziły jezdnię oraz stworzyły realne zagrożenie dla bezpieczeństwa. To zaś wymusiło natychmiastowe zamknięcie trasy. Od tego czasu torowisko pozostaje w stanie technicznym, który całkowicie wyklucza jego użytkowanie. Jego odbudowa nie może się rozpocząć bez wcześniejszego rozwiązania problemów geotechnicznych.
Co dalej ze stabilizacją skarpy?
Dziś obszaru Babiej Wsi wciąż odpowiednio nie zabezpieczono. Podłoże pozostaje niestabilne, a sama infrastruktura torowa jest zdegradowana do tego stopnia, że nie kwalifikuje się do remontu, lecz wymaga pełnej odbudowy. Kluczowym problemem pozostaje brak zakończenia prac zabezpieczających przez właściciela terenu, na którym doszło do osuwiska. Miasto uzależnia dalsze działania od stabilizacji skarpy. Bez tego jakiekolwiek inwestycje w odbudowę torowiska byłyby obarczone wysokim ryzykiem powtórzenia się katastrofy.
Obecna sytuacja jest efektem wieloletniego impasu inwestycyjnego i prawnego. Zgodnie z deklaracjami, inwestor ma czas na zabezpieczenie terenu do początku 2027 roku, a dopiero po wykonaniu tych prac możliwe będzie rozpoczęcie projektowania i realizacji nowego odcinka torowiska. W przypadku niedotrzymania terminu miasto rozważa zastosowanie środków przymuszających, w tym wykonania zastępczego na koszt właściciela nieruchomości.
Alternatywa dla ul. Jagiellońskiej
Znaczenie tej trasy dla układu komunikacyjnego Bydgoszczy pozostaje niezmiennie duże. Linia funkcjonująca od 1953 roku stanowi istotną alternatywę dla przeciążonego ciągu wzdłuż ulicy Jagiellońskiej. Odgrywa ważną rolę w zapewnieniu ciągłości oraz elastyczności ruchu tramwajowego w centrum miasta. Jej brak wpływa negatywnie na funkcjonowanie całej sieci, zwiększając obciążenie innych odcinków i ograniczając możliwości organizacyjne przewoźnika.
Według obecnych prognoz, przy założeniu terminowego zabezpieczenia terenu, powrót tramwajów na Babią Wieś mógłby nastąpić najwcześniej w połowie 2027 roku. Oznacza to, że mieszkańcy będą czekać na przywrócenie ruchu niemal dekadę od momentu zamknięcia trasy.




