Poranek na jednej z krakowskich linii tramwajowych pokazał, że praca motorniczego to znacznie więcej niż prowadzenie pojazdu zgodnie z rozkładem jazdy. To także uważność, empatia i gotowość do reagowania na potrzeby pasażerów. Czasem wiąże się to z pomocą w najbardziej podstawowych, a jednocześnie najważniejszych sytuacjach.

Około godziny 8.00 na przystanku UEK, na linii 76 w kierunku pętli Cmentarz Rakowicki, motorniczy zauważył niewidomą pasażerkę oczekującą na tramwaj. Widząc, że kobieta może potrzebować pomocy, wysiadł z pojazdu i zapytał, czy wsparcie jest potrzebne. Następnie pomógł jej bezpiecznie wsiąść do tramwaju. Zwracał przy tym uwagę na śliską nawierzchnię i potencjalne zagrożenia.
Jak się później okazało, pasażerką była Angelika – pracownica biura Polskiego Związku Niewidomych Okręgu Małopolskiego. O zdarzeniu poinformowała Prezes PZN Okręgu Małopolskiego, Edyta Paleczny. W przesłanej wiadomości podkreśliła, że nie był to pierwszy taki przypadek. Pracownicy komunikacji miejskiej wykazali się już wcześniej wyjątkową empatią i życzliwością wobec osób z niepełnosprawnościami.
Takie sytuacje przypominają, jak ważne w codziennej pracy motorniczych jest posiadanie „oczu dookoła głowy”. Warto także posiadać wrażliwość na to, co dzieje się wokół. Uważna obserwacja, szybka reakcja i zwykły ludzki gest potrafią sprawić, że podróż staje się bezpieczna i komfortowa. Dla wielu osób jest także budująca i dodaje poczucia godności.
To właśnie takie, często niezauważalne na pierwszy rzut oka działania pokazują, że komunikacja miejska to nie tylko pojazdy i infrastruktura, ale przede wszystkim ludzie, którzy każdego dnia dbają o bezpieczeństwo i dobro pasażerów.




