Śledztwo w sprawie cyberataku na systemy informatyczne krakowskiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego nabiera międzynarodowego wymiaru – informuje Radio Kraków. Prokuratura Okręgowa w Krakowie zdecydowała o skierowaniu europejskich nakazów dochodzeniowych do instytucji w innych państwach oraz złożyła wniosek o udzielenie międzynarodowej pomocy prawnej. Celem tych działań jest zgromadzenie dodatkowych dowodów, które mogą pomóc w ustaleniu źródła i sposobu przeprowadzenia ataku.

Jak informują śledczy, dotychczasowe ustalenia nie wskazują na to, aby doszło do wycieku danych. Prokuratura podkreśla jednak, że sprawa wciąż jest analizowana, a współpraca z zagranicznymi organami ścigania może przynieść nowe informacje dotyczące sprawców.
Do incydentu doszło na początku grudnia 2024 roku, kiedy cyberprzestępcy zaatakowali systemy informatyczne krakowskiego przewoźnika. W efekcie przestała działać między innymi strona internetowa MPK, systemy prezentujące rozkłady jazdy oraz część narzędzi związanych ze sprzedażą biletów i obsługą aplikacji dla pasażerów. Zakłócenia miały potencjał, by poważnie utrudnić funkcjonowanie komunikacji miejskiej.
Spółka już wtedy wskazywała, że celem ataku mogła być próba dezorganizacji transportu publicznego w Krakowie. Zdarzenie zgłoszono policji, instytucjom odpowiedzialnym za cyberbezpieczeństwo oraz Urzędowi Ochrony Danych Osobowych, ponieważ nie można było wykluczyć ryzyka przejęcia danych pracowników lub pasażerów.
Jan Podkopacz nowym Wiceprezesem MPK S.A. w Krakowie ds. Zarządzania Przewozami
W trakcie wyjaśniania sprawy ujawniono również możliwy wątek sabotażu infrastruktury. Według informacji przekazanych przez rzecznika MPK, w nocy z 3 na 4 grudnia doszło do próby ingerencji w elementy związane z zasilaniem systemu transportowego. Wiadomo, że pracownicy spółki w porę wykryli działania. Ich szybka reakcja pozwoliła zapobiec większym problemom.
Zarówno incydent cybernetyczny, jak i próba sabotażu są obecnie przedmiotem postępowania prowadzonego przez policję oraz Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Śledczy sprawdzają, czy oba zdarzenia mogą być ze sobą powiązane oraz czy stoją za nimi te same osoby lub grupy działające poza granicami Polski.





