Pobieranie pogody...

Katalog firm

Europejski Akt o Dostępności – przepisy weszły w życie

Michał Ciechowski

5 czerwca, 2025

Gdy w czerwcu 2025 roku weszły w życie przepisy Europejskiego Aktu o Dostępności (EAA), wiele obszarów codziennego życia zmieniło się bezpowrotnie. Choć ten unijny dokument najczęściej pojawia się w kontekście zakupów internetowych, aplikacji mobilnych czy e-bankowości, jego oddziaływanie sięga znacznie głębiej – aż po miejskie trolejbusy, tramwaje i tętniące życiem przystanki.

Na mapie Europy jest wiele punktów, które już teraz wpisują się w ducha EAA. To między innymi Warszawa (Fot. ZTM w Warszawie)
Na mapie Europy jest wiele punktów, które już teraz wpisują się w ducha EAA. To między innymi Warszawa (Fot. ZTM w Warszawie)

Bo czym tak naprawdę jest dostępność, jeśli nie podstawowym prawem do samodzielności? Czym jest nowoczesne miasto, jeśli nie miejscem, w którym każdy, niezależnie od wieku, sprawności czy technologicznych umiejętności, może dotrzeć z punktu A do punktu B bez przeszkód, bez obaw i bez proszenia o pomoc?

Europejski Akt o Dostępności to więcej niż regulacja – manifest równych szans

EAA, czyli dyrektywa 2019/882, to nie tylko akt prawny. To wizja wspólnoty europejskiej, w której mobilność staje się prawem, nie przywilejem. Jej nadrzędnym celem jest eliminacja barier – tych cyfrowych, komunikacyjnych i fizycznych – które wciąż wykluczają z życia społecznego miliony obywateli.

Choć sam dokument nie odnosi się bezpośrednio do torowisk czy rozkładów jazdy malowanych na przystankowych wiatach, dotyka niemal każdej warstwy doświadczenia pasażera. Od sposobu, w jaki kupuje bilet, po to, jak dociera do informacji o awarii na trasie.

Tramwaj XXI wieku – dostępność od pierwszego kroku

Przyszłość tramwaju to więcej niż nowoczesny design i ekologia. To przede wszystkim otwartość – na osoby z niepełnosprawnościami, starszych pasażerów, rodziny z dziećmi, turystów bez aplikacji w telefonie, a nawet tych, którzy mają trudność z odczytaniem rozkładu jazdy na pełnym słońcu.

W świetle EAA każdy operator transportu publicznego będzie musiał zadbać, by system sprzedaży biletów był nie tylko cyfrowy, ale też zrozumiały, głośny, kontrastowy, prosty. By aplikacje mobilne współpracowały z czytnikami ekranu, działały offline i nie wykluczały osób, które poruszają się powoli lub potrzebują więcej czasu na reakcję.

Na przystankach pojawią się bardziej czytelne oznaczenia, głosowe zapowiedzi i – być może – przyciski aktywujące komunikaty dla osób niewidomych. A na końcu – tramwaj. Niskopodłogowy, z rampą, przestronnym wnętrzem i intuicyjnym systemem informacji. Takim, w którym nikt nie musi pytać: „Czy ktoś mi pomoże wysiąść?”

Gdy dostępność spotyka technologię – rola AI

Coraz częściej to właśnie sztuczna inteligencja staje się sprzymierzeńcem w projektowaniu usług dostępnych. Dzięki niej aplikacje uczą się zachowań użytkowników, podpowiadają trasy, reagują na polecenia głosowe. AI potrafi nie tylko zapowiedzieć przystanek, ale też rozpoznać trudność użytkownika i zaproponować pomoc – bez potrzeby angażowania innych ludzi.

Już dziś powstają biletomaty, które nie tylko „mówią”, ale również „rozumieją” – rozpoznają mowę, oferują obsługę w języku migowym na ekranie, reagują na wzrok lub gest.

Dostępność zyskuje tu nowy wymiar – dynamiczny, spersonalizowany, oparty na danych i empatii. To nie tylko projekt techniczny. To projekt społeczny.

Miasta, które nie czekają – dobre praktyki z Polski i Europy

Na mapie Europy jest wiele punktów, które już teraz wpisują się w ducha EAA. Warszawa, z rozbudowanym systemem tablic LED i zapowiedzi głosowych, uczy, jak synchronizować dane między aplikacjami a realnym światem. Kraków, ze swoimi tramwajami Lajkonik, pokazuje, że uniwersalne projektowanie może iść w parze z elegancją i funkcjonalnością. Wrocław sięga jeszcze głębiej – testując przyciski aktywujące zapowiedzi, instalując mapy dotykowe i modernizując przystanki w stylu wiedeńskim.

Poza Polską prym wiedzie Wiedeń – gdzie dostępność staje się normą, nie luksusem. Każdy tramwaj wyposażony w rampy, każdy automat obsługiwany głosowo, każda aplikacja zaprojektowana z myślą o osobach niewidomych.

Z kolei Tallin, cyfrowy lider regionu, integruje dostępność z innowacją. Możliwość zdalnego wezwania asysty? To nie wizja przyszłości – to rzeczywistość.

Szansa, nie obowiązek

Wyzwań oczywiście nie brakuje. Koszty modernizacji, brak spójnych standardów wdrożeń, konieczność szkolenia pracowników i dostosowania procesów – wszystko to może wydawać się trudne. Ale jednocześnie EAA otwiera drzwi do zupełnie nowego myślenia o mobilności miejskiej.

To szansa, by zbudować transport przyszłości, który nie wyklucza. Przyszłość, w której każdy pasażer – niezależnie od fizycznych możliwości czy cyfrowych kompetencji – może czuć się bezpiecznie, samodzielnie i godnie.

Miasto dostępne z natury – nowy paradygmat projektowania

Miasta przyszłości nie będą budowane wyłącznie z betonu, stali i szkła. Będą tworzone z troski. Z wyobraźni. Z uważności na drugiego człowieka. Europejski Akt o Dostępności to nie tylko katalizator zmian technologicznych – to przypomnienie, że przestrzeń publiczna nie może być neutralna. Albo jest inkluzywna, albo wyklucza.

Dlatego warto myśleć o dostępności nie jako o liście wymogów do spełnienia, ale jako o wartości projektowej – tak samo fundamentalnej, jak estetyka, bezpieczeństwo czy ekologia. Dostępność nie powinna być dodatkiem do projektu – powinna być jego punktem wyjścia.

W takim mieście tramwaj nie tylko przewozi ludzi. On ich łączy – z pracą, ze szkołą, z bliskimi, z kulturą. Przestrzeń przystanku nie tylko informuje – ale wita i pomaga. Automat biletowy nie tylko sprzedaje bilet – ale robi to z szacunkiem i zrozumieniem dla użytkownika.

Dostępność staje się wtedy stylem myślenia, a nie celem samym w sobie. I choć Europejski Akt o Dostępności może być początkiem tej zmiany, to prawdziwa transformacja dokona się wtedy, gdy zaczniemy traktować dostępność nie jako obowiązek, lecz jako naturalny język tworzenia lepszych miast.

Bo miasto dostępne z natury to miasto, które pamięta o wszystkich – nie tylko wtedy, gdy musi. Ale przede wszystkim wtedy, gdy może.

Autorka: Edyta Boratyńska-Karpiej,
badaczka i propagatorka dostępności oraz równości w przestrzeni publicznej, CUPT

Udostępnij: