W Karlsruhe rusza projekt automatyzacji pracy zajezdni tramwajowej. Verkehrsbetriebe Karlsruhe, Albtal-Verkehrs-Gesellschaft oraz Stadler Signalling Deutschland chcą opracować system, który pozwoli tramwajom i pojazdom tram-train samodzielnie wykonywać manewry, zajmować miejsca postojowe i przygotowywać się do kolejnych kursów. Pierwsze testy mają zostać przeprowadzone w zajezdni Betriebshof West.

Partnerzy podpisali list intencyjny dotyczący wspólnego rozwoju technologii automatycznego prowadzenia pojazdów na terenie zaplecza technicznego. Projekt ma przede wszystkim usprawnić codzienną eksploatację taboru i ograniczyć konieczność angażowania pracowników do powtarzalnych czynności manewrowych.
Automatyzacja ma być szczególnie przydatna w godzinach nocnych, w weekendy oraz w sytuacjach, gdy dostępność personelu jest ograniczona. Przewoźnicy liczą, że część rutynowych zadań będzie można w przyszłości wykonywać bez udziału motorniczego.
Tramwaj sam znajdzie miejsce w zajezdni
Docelowo pojazd po zakończeniu pracy liniowej miałby samodzielnie przejechać przez teren zajezdni, dotrzeć do wskazanego miejsca postojowego, a następnie zostać przygotowany do kolejnego wyjazdu.
Na pierwszym etapie rozwiązanie będzie wykorzystywane wyłącznie w kontrolowanym środowisku zajezdniowym. Nie chodzi więc o wprowadzanie autonomicznych tramwajów do regularnego ruchu ulicznego, lecz o automatyzację procesów wykonywanych na zamkniętym terenie technicznym.
Takie środowisko znacznie ułatwia wdrażanie systemów autonomicznych. Ruch pojazdów odbywa się tam według powtarzalnych procedur, a liczba nieprzewidywalnych sytuacji jest znacznie mniejsza niż na ulicach miasta.
Technologia ma trafić przede wszystkim do pojazdu
Jednym z najważniejszych założeń projektu jest ograniczenie konieczności kosztownej przebudowy samej zajezdni. Znaczna część systemu odpowiedzialnego za automatyczne prowadzenie tramwaju ma zostać zainstalowana bezpośrednio w pojeździe.
Podstawą rozwiązania mają być nowoczesne systemy sterowania, oprogramowanie oraz komunikacja pomiędzy pojazdem a infrastrukturą zajezdniową.
Takie podejście ma ułatwić późniejsze wykorzystanie technologii także w innych obiektach. System ma być rozwijany w sposób umożliwiający jego dostosowanie do różnych typów taboru oraz zajezdni.
Testy w Betriebshof West
Pierwszym miejscem, w którym nowe rozwiązania zostaną sprawdzone w praktyce, będzie zajezdnia Betriebshof West w Karlsruhe.
To ważny element projektu, ponieważ chodzi o istniejący obiekt wykorzystywany w codziennej eksploatacji. Automatyczne tramwaje będą musiały funkcjonować w otoczeniu pojazdów starszych generacji, które nie będą wyposażone w podobne systemy.
Jednym z wyzwań będzie więc zapewnienie bezpiecznego współdziałania taboru o różnym poziomie automatyzacji.
Verkehrsbetriebe Karlsruhe i Albtal-Verkehrs-Gesellschaft mają odpowiadać za stronę eksploatacyjną oraz udostępnienie rzeczywistego środowiska testowego. Stadler Signalling Deutschland wniesie natomiast technologie związane z automatyką, systemami sterowania i zabezpieczenia ruchu.
Nowe TramTrainy jako baza do automatyzacji
Projekt jest również powiązany z wymianą taboru prowadzoną obecnie w regionie Karlsruhe. Nowe pojazdy VDV-TramTrain produkowane przez Stadlera mają stworzyć technologiczną bazę umożliwiającą stopniowe wdrażanie kolejnych funkcji automatycznych.
VBK zamówiło 73 takie pojazdy z opcją rozszerzenia kontraktu o kolejne 52, natomiast AVG zamówiła 75 pojazdów z opcją na następne 73.
Oznacza to, że w najbliższych latach w Karlsruhe pojawi się duża flota pojazdów nowej generacji, których wyposażenie może ułatwiać integrację z systemami automatycznej obsługi zajezdni.
Odpowiedź na problemy kadrowe
Automatyzacja zaplecza technicznego ma również pomóc przewoźnikom w radzeniu sobie z niedoborem pracowników.
Zamiast angażować motorniczych lub innych pracowników do prostych manewrów związanych z odstawianiem pojazdów, operatorzy będą mogli w większym stopniu wykorzystać personel do obsługi ruchu pasażerskiego oraz bardziej wymagających zadań technicznych.
Na razie projekt znajduje się na etapie rozwoju i testów. Jeśli technologia sprawdzi się w Karlsruhe, w przyszłości może zostać wykorzystana także w innych zajezdniach i przez kolejnych operatorów transportu szynowego.
Automatyzacja nie musi więc zaczynać się od tramwajów poruszających się bez motorniczego po ulicach miasta. Pierwszym krokiem może być właśnie zaplecze techniczne, gdzie powtarzalność procesów i kontrolowane środowisko pozwalają znacznie szybciej wdrażać nowe rozwiązania.




