Od 12 stycznia pasażerowie krakowskiej komunikacji miejskiej muszą liczyć się z nowymi zasadami dotyczącymi zachowania w pojazdach. Chodzi przede wszystkim o hałas – a dokładniej o głośne rozmowy telefoniczne, muzykę odtwarzaną z głośników oraz inne dźwięki zakłócające spokój współpasażerów. Za nieprzestrzeganie przepisów grozi kara finansowa sięgająca 200 zł.

Zmiany dotyczące przewozu osób i bagażu w pojazdach komunikacji miejskiej w Krakowie przyjęła Rada Miasta Krakowa podczas sesji 17 grudnia 2025 r. Decyzję tę opublikowano w Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego. Nowelizacja jest odpowiedzią na petycję jednego z mieszkańców, który domagał się precyzyjnego wskazania urządzeń elektronicznych objętych zakazem.
Co dokładnie jest zabronione?
Nowe przepisy wprost wskazują, że w autobusach i tramwajach nie wolno:
-
grać na instrumentach muzycznych,
-
korzystać z radioodbiorników,
-
używać telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych w trybie głośnomówiącym,
-
odtwarzać multimediów dźwiękowych przez głośniki lub w inny sposób zakłócać spokój w pojeździe.
Za złamanie tych zasad kontroler biletów – o ile sam stwierdzi naruszenie w trakcie kontroli – może nałożyć opłatę dodatkową w wysokości 200 zł. Co istotne, nie ma możliwości ukarania pasażera na podstawie nagrań czy zgłoszeń przesłanych po fakcie. Jeśli w momencie rozpoczęcia kontroli hałas już ustał, kara nie zostanie nałożona.
Smartfony pod kontrolą. Kraków planuje walkę z hałasem w komunikacji miejskiej
Kierowca też może zareagować
Porządku w pojeździe pilnują nie tylko kontrolerzy. Kierowca autobusu lub motorniczy tramwaju ma prawo wezwać pasażera do zaprzestania uciążliwego zachowania. W przypadku braku reakcji może nakazać opuszczenie pojazdu – bez prawa do zwrotu kosztów biletu.
„Weźże gadaj ciszej”
Nowe regulacje wpisują się w prowadzoną od dłuższego czasu kampanię informacyjną. W pojazdach krakowskiej komunikacji emitowany jest rysunkowy filmik pokazujący pasażera prowadzącego głośną rozmowę telefoniczną i zirytowanych współpodróżnych. Hasło „Weźże gadaj ciszej” ma w prosty sposób przypominać, że autobus czy tramwaj to przestrzeń wspólna, a nie prywatny salon.
Miasto liczy, że zaostrzenie przepisów przełoży się na większy komfort podróży – zwłaszcza dla osób starszych, pracujących zdalnie w drodze do domu czy po prostu zmęczonych całodziennym hałasem. Czy nowe zasady faktycznie uciszą krakowskie tramwaje i autobusy? Odpowiedź przyniosą najbliższe tygodnie.





