W czwartek późnym wieczorem, o godzinie 22:49, motorniczy jednego z tramwajów zauważył w torowisku przy ul. 11 Listopada, w rejonie ul. Targowej na Pradze-Północ, podejrzany przedmiot. Jak wynika z relacji, z pakunku miało dochodzić charakterystyczne pikanie, co natychmiast wzbudziło niepokój i wskazywało na możliwość zagrożenia.
Motorniczy niezwłocznie poinformował dyspozytora oraz służby, wykazując się wzorową czujnością i znajomością procedur bezpieczeństwa. Na miejsce skierowano liczne patrole policji oraz zespoły nadzoru ruchu. Funkcjonariusze zamknęli chodnik i ulicę, a także wstrzymali ruch tramwajowy i autobusowy w obu kierunkach. Teren został odgrodzony taśmami, a pasażerowie zostali skierowani na trasy alternatywne.
Przez kilka godzin na miejscu pracowali policyjni pirotechnicy, którzy krok po kroku sprawdzali pozostawiony pakunek. Działania zakończyły się o godzinie 2:05. Po dokładnej analizie okazało się, że alarm był fałszywy — przedmiotem okazał się element sklepowego systemu alarmowego, który nie stwarzał realnego zagrożenia.
Służby podkreślają, że reakcja motorniczego była prawidłowa i godna pochwały. Dzięki jego szybkiej decyzji możliwe było sprawne zabezpieczenie rejonu i wyeliminowanie ewentualnego zagrożenia dla pasażerów i mieszkańców.
W związku ze zdarzeniem, Warszawski Transport Publiczny informował o utrudnieniach w kursowaniu linii 3, 4, 23 oraz 169.




