Prawdopodobną przyczyną wypadnięcia z torów „jedenastki” był obcy element w rowku szyny – informuje Wojciech Jachim, Rzecznik Tramwajów Szczecińskich. Co dokładnie wynika z raportu Spółki z wykolejenia tramwaju Tatra KT4Dt, do którego doszło 27 listopada br.?

Autorzy raportu przeanalizowali wszelkie istotne okoliczności zdarzenia, w tym prędkość tramwaju, technikę jazdy motorniczego oraz stan szyn.
– Tramwaj wjeżdżając w skręt z ul. Dubois w ul. Parkową z prędkością 29 km/h wykoleił się na zewnętrzną stronę łuku – informuje Rzecznik Tramwajów Szczecińskich. – Z toru wypadł pierwszy wózek napędowy. Wykresy prędkości i hamowania wskazują, że motorniczy przejeżdżał zakręt prawidłowo – na tzw. wybiegu, to znaczy nie przyspieszał i nie używał hamulca. Hamowanie włączył w momencie wypadnięcia pierwszego wózka z torów.
Wcześniejsze przejazdy na tym łuku tramwaj pokonywał z podobną, a nawet nieco większą prędkością (33 km/h).
Stan zestawów kołowych oceniono jako prawidłowy.
– Dokładny pomiar geometrii torowiska tzw. toromierzem wykazał, że stan torowiska nie miał negatywnego wpływu na tor jazdy tramwaju – dodaje Wojciech Jachim.
Na łuku między Dubois a Parkową nie obowiązywało i nadal nie obowiązuje ograniczenie prędkości (krótkotrwałe ograniczenie do 10 km/h, wprowadzono po wypadku na czas usunięcia wykruszenia na głowie szyny, do którego doszło w wyniku wykolejenia).
„Najbardziej prawdopodobną przyczyną zdarzenia – czytamy w raporcie – było ciało obce w przestrzeni pomiędzy głową a kierownicą prawej szyny.”




