Pobieranie pogody...

Od projektu po… zapach. Jak powinien wyglądać nowoczesny tramwaj?

Michał Ciechowski

20 lipca, 2025

Musi być przyjazny pasażerowi, konkurencyjny względem samochodu, a przy tym trwały, bezpieczny i zaprojektowany z wyobraźnią – mówi dr hab. inż. Bartosz Firlik, prof. Politechniki Poznańskiej. W cyklu „Tramwaj przyszłości” pokazujemy, jakie wyzwania i możliwości stoją dziś, zdaniem Profesora, przed producentami i operatorami tramwajów.

Przykładem nowoczesnego tramwaju, zdaniem profesora Firlika, może być TINA - pojazd produkowany przez firmę Stadler.
Przykładem nowoczesnego tramwaju, zdaniem profesora Firlika, może być pojazd z rodziny tramwajów TINA od Stadlera.
  1. Pojazd budowany na dekady

Tramwaj nie może być produktem tymczasowym. Jego cykl życia to przynajmniej 30 lat – a w realiach polskich często znacznie więcej. Projektując nowoczesny tramwaj, trzeba myśleć nie o tym, jak wygląda dziś, ale o tym, jak będzie wyglądał świat mobilności miejskiej w roku 2055. Przyszłość będzie elektryczna, autonomiczna, cyfrowa i komfortowa – dlatego tramwaj powinien mieć ponadczasowy wygląd i rozwiązania techniczne, które w momencie zakupu są wiodące w zakresie stanu techniki tramwajowej, a nawet go wyprzedzają. Wiele tramwajów kupowanych w Polsce na początku lat 2000 nie jest obecnie przyjaznych pasażerom i nie wytrzymuje konkurencji z samochodami osobowymi – bo już w momencie zakupu były dosyć przestarzałe technologicznie i funkcjonalnie.

Nie wystarczy więc postawić na sprawdzone rozwiązania. Wręcz przeciwnie – tramwaj przyszłości powinien mieć odwagę technologiczną: indywidualne koła, silniki chłodzone cieczą, wózki z prowadzeniem radialnym, pneumatyczne usprężynowanie, a może nawet napęd wodorowy? Nie bójmy się nowych rozwiązań – bo są one nowe często tylko w świecie tramwajowym, a w innych gałęziach techniki obecne i sprawdzone od wielu lat.  Tylko wtedy nasz tramwaj przetrwa próbę czasu.

  1. Design, który mówi: „to jest nasze miasto”

Zbyt wiele polskich tramwajów wygląda tak samo w każdym mieście. Tymczasem design to nie tylko estetyka – to komunikat. We Francji tramwaj staje się ikoną, wręcz maskotką miasta, z którą mieszkańcy się utożsamiają i są z niej dumni: wpisuje się w jego krajobraz, kolorystykę, symbolikę. Tramwaj stylizowany na delfina (Lyon), lub łódź podwodną (Marsylia)? Czemu nie!

Tramwaj ma być dumnym elementem przestrzeni miejskiej – ma zachwycać turystów i budować lokalną tożsamość. Personalizacja w zakresie designu powinna być standardem, nie luksusem.

  1. Wnętrze – ergonomiczne i intuicyjne

Wnętrze tramwaju to nie tylko liczba miejsc siedzących i stojących, ale też ich rozmieszczenie i jakość. Umieszczanie miejsc siedzących tam, gdzie powinny być strefy miejsc stojących, jest błędem. Miejsca siedzące powinny być umieszczone przede wszystkim w strefie nad wózkiem – choć często z uwagi na nieodpowiednie założenia konstrukcyjne, skutkujące niepotrzebnymi osłonami wysoko umieszczonych elementów usprężynowania, nad wózkiem mieści się mniej miejsc siedzących. Stąd producenci, aby spełnić warunki przetargu, umieszczają dodatkowe miejsca siedzące w strefach pomiędzy wózkami, które z kolei powinny być w większości przeznaczone dla osób stojących, gdyż tam wymiana pasażerów jest najbardziej intensywna.

Również miejsce na nogi dla osób siedzących jest często niewłaściwie zaprojektowane – mimo, że istnieją w tym względzie szczegółowe wytyczne. Problem dotyczy głównie tramwajów polskich producentów – jednak nie należy szukać winy tylko po ich stronie. To operatorzy powinni wymagać określonych standardów w przetargach. Trudno zachęcić kierowców do podróżowania komunikacją miejską, jeśli nie możemy im zapewnić wystarczającego komfortu podróży. Zdecydowanie dobrym wzorcem są tu tramwaje produkowane dla miast niemieckich (np. Flexity Berlin) lub francuskich (np. Citadis dla Nantes).

Potrzebujemy przemyślanej ergonomii, więcej przestrzeni na nogi i zrozumienia, że projekt wnętrza nie służy tylko wygraniu przetargu, ale realnej wygodzie pasażera.

  1. Komfort holistyczny – wszystkie zmysły pasażera

Nowoczesny tramwaj to nie tylko prędkość przejazdu z punktu A do B, to dbałość o wszystkie zmysły pasażera. Cisza wnętrza, brak drgań, ciepło podłogi, nastrojowe oświetlenie zależne od pory roku czy też pory dnia, a nawet zapach, który można aktywnie sterować – to nie są już futurystyczne wizje. To konkretne rozwiązania, które istnieją i są dostępne na rynku. Odpowiedni klimat cieplny zapewnić mogą nowoczesne pompy ciepła, a także podgrzewana  podłoga czy chociażby poręcze. Niezwykle istotne jest też kształtowanie odpowiedniego klimatu psychoakustycznego wnętrza pojazdu, dostosowanego do percepcji użytkownika. Tramwaj ma służyć pasażerom, dlatego tak ważne jest podejście human-centered design – projektowanie z myślą o człowieku.

  1. Konstrukcja wózka

Bardzo istotnym elementem polityki taborowej jest wybór koncepcji pojazdu w aspekcie konstrukcji wózków (wózki obrotowe lub nieobrotowe), doboru odpowiedniego prowadzenia zestawu kołowego, a także charakterystyk usprężynowania I i II stopnia. Wszystkie te parametry mają istotny wpływ na siły poprzeczne między kołem a szyną, szczególnie podczas jazdy w łukach o małych promieniach. Wpływa to bezpośrednio na zużycie koła i szyny, a także na hałas, w tym również powstawanie zjawiska piszczenia w łuku. Właściwy dobór sztywności prowadzenia zestawu kołowego jest często bagatelizowany, czego efektem jest zwiększone oddziaływanie dynamiczne pojazdu z torem.

Nowoczesność zaczyna się od podstaw – a podstawą tramwaju jest wózek, a więc jego układ biegowy. Nie można tego układu bagatelizować.

  1. Prędkość jazdy

Jeśli mamy przekonać użytkowników samochodów do przesiadki na tramwaj, to musi on, poza komfortem jazdy, zapewnić także odpowiednią prędkość, tak aby podróż była przynajmniej porównywalna czasowo, a najlepiej szybsza, niż samochodem. Wymaga to odpowiedniej konstrukcji torowisk, planowania tras i rozkładów jazdy (zbyt wiele przystanków niestety spowalnia tramwaj i przestaje być on konkurencyjny), a także, a nawet przede wszystkim, zapewnienia tramwajom odpowiedniego priorytetu przejazdu.

Bez względu na to, jak piękny i wygodny będzie tramwaj, jeśli podróż nim potrwa dwa razy dłużej niż autem – nie wygra z SUV-em. Prędkość eksploatacyjna tramwaju zależy nie tylko od mocy silnika, ale od priorytetów na skrzyżowaniach, liczby przystanków, rozwiązań infrastrukturalnych. Każdy chciałby mieć przystanek pod domem, ale zbyt duża liczba przystanków wpływa niestety negatywnie na średnią prędkość przejazdu.

Nowoczesny tramwaj musi być częścią systemu szybkiego transportu szynowego – nie tylko środkiem lokomocji, ale ogniwem przemyślanej urbanistyki.

  1. Bezpieczeństwo – detekcja przeszkód

Zwiększony ruch w przestrzeni miejskiej wymaga reakcji producentów pojazdów i dostosowanie tramwajów do potrzeb mobilności miejskiej. O bezpieczeństwo nie tylko pasażerów, ale i pieszych, zadbać może system antykolizyjny, bariery lub nawet kosze ochronne pod pojazdem, czy też montowane na czole pojazdu poduszki powietrzne, reagujące na zderzenie z osobą pieszą. W Japonii spotyka się nawet specjalnie ukształtowany dziób pojazdu w formie ławki, uniemożliwiającej dostanie się pieszego pod pojazd.

  1. Tramwaj jako mobilne laboratorium

Tramwaje w miastach mogą być również wykorzystane jako mobilne laboratoria, które podczas wykonywania normalnej pracy przewozowej, dzięki odpowiednim czujnikom, będą rejestrować sygnały i przetwarzać je na informację diagnostyczną. Dzięki temu na bieżąco możemy monitorować takie parametry jak bezpieczeństwo i komfort jazdy danego tramwaju na konkretnym odcinku toru, poziom hałasu, piski na łukach, miejsca zwiększonego oddziaływania toru na pojazd, uszkodzenia szyn czy też wyznaczać dopuszczalne prędkości jazdy.

To nie pieśń przyszłości – to rosnący trend Smart City. Tramwaj jako mobilne laboratorium wpisuje się w wizję cyfrowego miasta jutra.

Podsumowanie

Nowoczesny tramwaj to nie tylko pojazd – to deklaracja cywilizacyjna miasta. Mówi o tym, jak traktujemy przestrzeń wspólną, jak myślimy o przyszłości i jaką wartość przypisujemy mobilności zbiorowej.

To od tramwaju zaczyna się zmiana – zmiana w podejściu do transportu, do przestrzeni publicznej i do jakości życia w mieście. Jeśli pasażer wsiądzie do tramwaju i poczuje, że to najlepszy sposób poruszania się po mieście – nie wróci już do samochodu.

Dlatego warto dziś zadać sobie pytanie nie „czy nas na to stać?”, ale „czy stać nas, by wciąż budować tramwaje tak jak 20 lat temu?”. Bo kto projektuje tramwaj, ten projektuje przyszłość miasta.

Udostępnij: