„Tramwaj to nie tylko środek transportu – to kręgosłup miejskiej mobilności”. O bydgoskich inwestycjach w infrastrukturę oraz tabor rozmawiamy z Piotrem Bojarem, prezesem zarządu Miejskich Zakładów Komunikacyjnych w Bydgoszczy.

Panie Prezesie, co dziś jest najważniejszym kierunkiem rozwoju komunikacji tramwajowej w Bydgoszczy?
Zdecydowanie rozwój sieci tramwajowej na górnym tarasie miasta. Niedawno miasto ogłosiło przetarg na budowę linii w kierunku Szwederowa – przez ulicę Solskiego do skrzyżowania Solskiego z bielicką. To fragment większego projektu, który docelowo połączy górny taras z ul. Szubińską, placem Poznańskim i Rondem Grunwaldzkim. To pierwszy etap, ale wytycza strategiczny kierunek rozwoju.
A co z modernizacją istniejącej infrastruktury?
Trwa modernizacja linii w kierunku Łęgnowa. Stan torowiska wymagał interwencji, szczególnie jeśli ma po nim kursować nowoczesny tabor. Eksploatowane Konstale są lżejsze od Swingów, co ma istotne znaczenie dla utrzymania infrastruktury.
Modernizujemy torowiska, rozjazdy, wdrażamy systemy automatycznego sterowania. Z uwagi na zaistniałe w tym roku wykolejenia zleciłem też sukcesywne raportowanie stanu technicznego całej infrastruktury – bez stałej diagnozy nie ma szybkiej reakcji.
W ostatnim czasie o bydgoskich tramwajach usłyszała cała Polska za sprawą wykolejenia na węźle Jagiellońska–Gdańska oraz wyskakującej szyny na torowisku wzdłuż ul. Jagiellońskiej.
Reakcja na oba zdarzenia była natychmiastowa, ale – moim zdaniem – doraźna. Problemem pozostaje węzeł Jagiellońska–Gdańska, gdzie słynny „szynowąż” spędza nam sen z powiek. Konieczna jest kompleksowa modernizacja mocowania szyn. Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy uwzględnił te działania w planach do 2027 roku. Torowisko znajduje się w samym centrum miasta, więc remont będzie ogromnym wyzwaniem – może sparaliżować zarówno ruch tramwajowy, jak i samochodowy na osi wschód–zachód.
Już teraz zmiany zachodzą na północy miasta – mam na myśli ogłoszony przetarg na modernizację pętli tramwajowej Las Gdański. Jak inwestycja ta wpłynie na funkcjonowanie komunikacji tramwajowej?
Projekt zakłada budowę trzech peronów początkowych i dwóch końcowych.. W rejonie pętli pojawią się nowe wiaty, w tym rowerowa – z zielonym dachem i pnączami.
Inwestycja będzie realizowana w dwóch etapach. Najpierw wykonawca przebuduje część ulicy Rekreacyjnej – zostanie ona zwężona, a przejścia dla pieszych wyniesione. Drugi etap obejmie budowę nowoczesnej pętli i budynku socjalnego, w którym motorniczowie będą mogli odpoczywać i korzystać z zaplecza. Przetargiem zainteresowało się siedem firm. Czekamy na oficjalne rozstrzygnięcie, a później na sprawną realizację.
Podczas V konferencji „Tramwaje – nowoczesne technologie” omówił Pan jedną z największych inwestycji tramwajowych ostatnich lat – modernizację zajezdni przy ul. Toruńskiej. Na jakim etapie są prace?
Wymieniliśmy torowiska i rozjazdy, budujemy halę myjni oraz tokarki podtorowej, a także nowe budynki dla dyspozytorów, motorniczych i służb planowania. Kolejny etap to modernizacja hali przeglądowo-naprawczej – złożyliśmy wniosek o pożyczkę długoterminową. Planujemy termomodernizację, rozbudowę kanałów oraz instalację farmy fotowoltaicznej na dachach. Chcemy się usamodzielnić energetycznie.
Czy zajezdnia na Łoskoniu również będzie rozwijana?
Po przejęciu spółki Tramwaj Fordon zyskaliśmy całkiem spory teren. Obecnie znajduje się tam pętla z halą do codziennych przeglądów. Chcemy rozbudować ją o dwutorową halę naprawczą, by odciążyć zajezdnię przy ul. Toruńskiej. To element dywersyfikacji zaplecza technicznego – niezbędny przy rosnącej liczbie taboru.
Miasto planuje dalsze inwestycje taborowe?
Miasto Bydgoszcz nabywa nowe tramwaje, a my otrzymujemy je w użyczenie. W krótkim czasie wymieniliśmy większość pojazdów na niskopodłogowe. Nie wyzbyliśmy się jednak całkowicie Konstali. Jesteśmy przygotowani na zdarzenia losowe – wypadki, wykolejenia – które na jakiś czas wyłączają tramwaje z ruchu. Wówczas na torowiska wracają wysłużone „enki”, choć to sytuacje sporadyczne.
Bydgoskie tramwaje jeżdżą bezpiecznie i sprawnie. Inwestujemy w przyszłość, ale nie zapominamy o teraźniejszości. Tramwaj to nie tylko środek transportu – to kręgosłup miejskiej mobilności.




