Polak ostrzelał tramwaj we Wiedniu. Na szczęście nikt w zdarzeniu nie został ranny. Uszkodzony został pojazd. Policja zatrzymała sprawcę. Prokuratura wyjaśnia wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym m.in. czy mężczyzna zamierzał kogoś zabić.

Do ostrzelania tramwaju we Wiedniu doszło w piątek 4 lipca. 36-letni Polak oddał strzały w kierunku linii tramwajowej nr 52. Pojazd został uszkodzony.
– Policja zlokalizowała dziury po kulach w drzwiach oraz w oknie tramwaju – mówiła w rozmowie z dziennikarzem gazety „Krone” Philipp Haßlinger, rzecznik wiedeńskiej policji.
Jak dodał, na miejscu zdarzenia znaleziono łuskę naboju karabinowego. Policjanci natychmiast przystąpili do poszukiwań sprawcy. Po analizie trajektorii lotu pocisku, funkcjonariusze wytypowali mieszkanie, z którego mogły paść strzały. Przeszukano dwa mieszkania. Pozwoliło to wytypować te, w którym ukrył się sprawca.
Wiedeńska policja zatrzymała 36-letniego Polaka, w którego mieszkaniu zabezpieczono długą broń i łuski. Wcześniej funkcjonariusze zatrzymywali mężczyzne za inne przestępstwa, w tym narkotykowe.
Polak przyznał się do ostrzelania tramwaju. W areszcie czeka na prokuratorskie zarzuty.
Es war eine „depperte Aktion“. Das sagt der verdächtige 36-Jährige, der am Freitagnachmittag auf eine Garnitur der Wiener Straßenbahnlinie 52 geschossen hatte. https://t.co/v2EI48LD3M pic.twitter.com/crWzy8Fegk
— Kronen Zeitung (@krone_at) July 5, 2025




