Kraków może wkrótce dołączyć do grona europejskich miast, które walczą z hałasem w komunikacji publicznej. Radni przygotowali projekt uchwały mający wprowadzić zakaz korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych w sposób uciążliwy dla współpasażerów. W szczególności zakazuje się rozmów na głośniku czy odtwarzania muzyki bez słuchawek.

Propozycja zyskała już istotne poparcie. Zarówno prezydent Krakowa, jak i Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne pozytywnie ocenili zmiany w regulaminie. Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miasta również uznała wniosek mieszkańców za zasadny. Obecne przepisy MPK ograniczają jedynie korzystanie z „radioodbiorników”. Autorzy petycji podkreślają jednak, że nie przystaje to do realiów współczesnych smartfonów. Ich funkcje dalece wykraczają poza tradycyjne odtwarzanie muzyki.
Nowa uchwała precyzuje więc, że zakaz ma obejmować nie tylko rozmowy prowadzone przez zestawy głośnomówiące, lecz także odtwarzanie multimediów dźwiękowych bez słuchawek w autobusach i tramwajach. Celem jest poprawa komfortu podróżowania i ograniczenie hałasu, który w ocenie wielu pasażerów stał się coraz bardziej dokuczliwy.
Największym wyzwaniem pozostaje jednak egzekwowanie nowych przepisów. Ani miasto, ani MPK nie przedstawiły dotąd rozwiązań. Mogłyby one pozwolić kierowcom czy motorniczym skutecznie reagować na łamanie regulaminu. Część komentatorów zwraca uwagę, że bez wyraźnej kampanii informacyjnej oraz wsparcia ze strony pasażerów, nowe regulacje mogą okazać się trudne do wdrożenia w praktyce. Przykładem jest Warszawa. Tam podobny zakaz obowiązywał, lecz został zniesiony w 2017 roku właśnie ze względu na trudności w jego stosowaniu.
Europejski trend: od apeli po wysokie grzywny
Krakowska inicjatywa nie jest odosobniona – wpisuje się w rosnący europejski trend ograniczania uciążliwych zachowań pasażerów. W Berlinie problem próbuje się rozwiązywać miękkimi metodami. Przewoźnik BVG prowadzi kampanie informacyjne i emituje w pojazdach komunikaty apelujące o korzystanie ze słuchawek i unikanie rozmów przez głośnik.
W Brukseli sprawą zajęli się parlamentarzyści. Złożono propozycję wprowadzenia kar za odtwarzanie dźwięku z telefonów w miejscach publicznych, w tym w transporcie zbiorowym. Przepisy są jednak na etapie postulatu i nie weszły jeszcze w życie.
Najdalej poszła Francja. Tam hałaśliwe korzystanie z urządzeń mobilnych może zakończyć się mandatem. Głośna stała się sprawa pasażera ukaranego grzywną za rozmowę przez głośnik na stacji kolejowej w Nantes. Francuskie prawo transportowe zakazuje zakłócania spokoju. Operator SNCF wyraźnie określa, że rozmowy powinny być prowadzone między wagonami. Muzyki wolno słuchać wyłącznie przez słuchawki.
Także Wielka Brytania pracuje nad uregulowaniem problemu. Projekt przygotowany przez Liberalnych Demokratów przewiduje możliwość nakładania nawet 1000 funtów kary na osoby. Dotyczy to tych, którzy głośno odtwarzają muzykę lub nagrania w środkach transportu publicznego. Projekt zakłada także wprowadzenie szerokiej kampanii edukacyjnej.
Kraków w europejskiej debacie o kulturze podróżowania
Na tle europejskich doświadczeń projekt krakowskich radnych można uznać za próbę znalezienia złotego środka. Chodzi o komfort pasażerów i realne możliwości egzekwowania przepisów. Jeśli uchwała zostanie przyjęta, Kraków stanie się jednym z pierwszych polskich miast, które formalnie regulują korzystanie z urządzeń mobilnych w komunikacji miejskiej.
Decyzję podejmie Rada Miasta. Jeśli radni powiedzą „tak”, zmiany mogą wejść w życie już w najbliższych miesiącach – a podróżowanie krakowskimi tramwajami i autobusami może stać się zauważalnie cichsze.




