Skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne zachowanie dwóch młodych mężczyzn zarejestrowano w łódzkim tramwaju linii nr 8. W sieci pojawiło się nagranie, na którym widać osoby uprawiające tzw. tram surfing. MPK Łódź zabezpieczyło monitoring z pojazdu i pozostaje w kontakcie z Policją.

Do zdarzenia doszło w weekend. Jak przekazał Piotr Wasiak, rzecznik prasowy MPK Łódź, motorniczy nie widział całej sytuacji i nie został poinformowany przez pasażerów, że za pojazdem lub na jego elementach znajdują się osoby podróżujące w niedozwolony sposób.
– Zachowanie tych młodych mężczyzn było skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne. Mogło dojść do tragedii. Przestrzegamy innych, aby nie próbowali podobnych akcji – podkreśla Piotr Wasiak.
Spółka apeluje również do świadków podobnych sytuacji o natychmiastową reakcję. Osoby, które zauważą tego typu zachowanie, powinny jak najszybciej poinformować prowadzącego pojazd lub zgłosić sprawę odpowiednim służbom.
MPK Łódź przekazało, że jest już w kontakcie z Policją, która będzie prowadziła dalsze czynności wyjaśniające. Zabezpieczony został także monitoring z tramwaju. Nagrania mają zostać przekazane funkcjonariuszom.
Czym jest „tram surfing”?
Tram surfing to niebezpieczny trend polegający na podróżowaniu poza wyznaczoną przestrzenią pasażerską tramwaju — na przykład na zewnętrznych elementach pojazdu, między wagonami lub na jego tylnej części. Takie zachowanie niesie bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia. Wystarczy gwałtowne hamowanie, zakręt, kontakt z elementami infrastruktury, utrata równowagi czy zahaczenie o inny pojazd, aby doszło do ciężkiego wypadku.
Choć podobne nagrania bywają publikowane w mediach społecznościowych jako forma popisu lub internetowego „wyzwania”, w rzeczywistości nie mają nic wspólnego z zabawą. To zachowanie skrajnie ryzykowne, które może zakończyć się trwałym kalectwem albo śmiercią.
Jak informuje MPK Łódź, tego typu przypadki zdarzają się na szczęście incydentalnie. Za każdym razem spółka zgłasza takie sprawy Policji, która prowadzi dalsze czynności.
Przewoźnik przypomina, że bezpieczeństwo w komunikacji miejskiej zależy nie tylko od prowadzących pojazdy i służb, ale również od reakcji pasażerów. Szybkie zgłoszenie niebezpiecznej sytuacji może zapobiec tragedii.




