Pobieranie pogody...

Upał zatrzymał tramwaje. Ekstremalne temperatury testują transport miejski w Polsce i Niemczech

Michał Ciechowski

29 czerwca, 2026

Odkształcone torowiska, rozciągnięta sieć trakcyjna, mięknące materiały nawierzchniowe i przegrzewający się tabor – fala ekstremalnych upałów coraz mocniej wpływa na funkcjonowanie komunikacji miejskiej. W ostatnich dniach tramwaje całkowicie wstrzymywano m.in. w Elblągu, Lipsku i Norymberdze. Problemy wystąpiły również w Łodzi i Würzburgu, a przewoźnicy z innych miast podjęli działania zapobiegawcze.

Lipsk: Pod wpływem upału masa uszczelniająca stosowana pomiędzy szynami a nawierzchnią asfaltową i betonową zaczęła mięknąć, wypływać i gromadzić się w rowkach szyn oraz rozjazdach.
Lipsk: Pod wpływem upału masa uszczelniająca stosowana pomiędzy szynami a nawierzchnią asfaltową i betonową zaczęła mięknąć, wypływać i gromadzić się w rowkach szyn oraz rozjazdach.

Tramwaje są uznawane za jeden z najbardziej niezawodnych środków transportu miejskiego. Ekstremalnie wysokie temperatury pokazują jednak, że nawet rozbudowane systemy szynowe nie są odporne na gwałtowne zjawiska pogodowe. Zagrożenie dotyczy nie tylko pojazdów i komfortu podróżnych, lecz także szyn, rozjazdów, nawierzchni torowisk oraz sieci zasilającej.

Ostatni weekend czerwca przyniósł poważne utrudnienia zarówno w Polsce, jak i w Niemczech. W kilku miastach skala awarii była na tyle duża, że operatorzy zdecydowali się na całkowite wstrzymanie ruchu tramwajowego.

Elbląg bez tramwajów

Jedna z najpoważniejszych sytuacji w Polsce wystąpiła w Elblągu. W sobotę, 27 czerwca, z powodu wysokich temperatur i kumulacji awarii zawieszono kursowanie wszystkich linii tramwajowych. Początkowo przerwa miała potrwać od około godz. 15.00 do 17.00, jednak została przedłużona do godz. 20.00.

Problemy powtórzyły się następnego dnia. W niedzielę tramwaje nie kursowały od godz. 11.00 do 20.00. Jak wyjaśnił Zarząd Komunikacji Miejskiej w Elblągu, pod wpływem wysokiej temperatury doszło do rozciągnięcia sieci napowietrznej. Powodowało to kolejne awarie wagonów, dlatego ze względów bezpieczeństwa zdecydowano o zatrzymaniu całej komunikacji tramwajowej.

Ruch został wznowiony w poniedziałek, 29 czerwca. Według przekazanych rano informacji tramwaje wróciły na trasy i nie występowały kolejne zakłócenia.

Elbląski przypadek pokazuje, że podczas upałów problemem nie muszą być wyłącznie szyny. Metalowe elementy sieci trakcyjnej także zmieniają swoją długość pod wpływem temperatury. Jeżeli system kompensacji nie jest w stanie odpowiednio zareagować, może dojść do pogorszenia współpracy przewodu jezdnego z pantografem, uszkodzeń odbieraków prądu lub awarii instalacji pojazdów.

Rozgrzane szyny uniosły torowisko w Łodzi

Do poważnych utrudnień doszło również w Łodzi. W czwartek, 25 czerwca, około godz. 14.45 zatrzymano ruch tramwajów na ul. Piotrkowskiej, za skrzyżowaniem z ul. Czerwoną, w kierunku placu Niepodległości.

Wysoka temperatura doprowadziła tam do odkształcenia i uniesienia torowiska. Przejazd tramwajów nie był bezpieczny, dlatego linie nr 2, 3, 6, 7 i 11 zostały skierowane na trasy objazdowe.

Stalowe szyny podczas nagrzewania zwiększają swoją długość. W torach bezstykowych powstające w ten sposób naprężenia są przejmowane przez konstrukcję torowiska. Przy wyjątkowo wysokiej temperaturze, niewłaściwym stanie infrastruktury albo osłabieniu jej stabilności może jednak dojść do wyboczenia lub przemieszczenia toru.

Kraków odwołał paradę zabytkowych tramwajów

W Krakowie wysokie temperatury nie spowodowały zatrzymania regularnej komunikacji, ale wpłynęły na organizację wydarzeń związanych z transportem miejskim. MPK zdecydowało o przełożeniu Parady Historycznych Tramwajów, która miała odbyć się w niedzielę, 28 czerwca.

Decyzję podjęto ze względu na prognozowane upały i rekomendacje Centrum Zarządzania Kryzysowego. Wydarzenie ma zostać zorganizowane we wrześniu, a dokładna data zostanie podana później.

Zabytkowe wagony zazwyczaj nie są wyposażone w klimatyzację, a ich konstrukcja nie zawsze zapewnia odpowiednią wymianę powietrza podczas ekstremalnie wysokich temperatur. Przełożenie parady miało ograniczyć zagrożenie dla pasażerów, obsługi wydarzenia i prowadzących pojazdy.

Wrocław i Poznań stawiają na klimatyzowany tabor

Część przewoźników próbowała ograniczyć skutki upałów, odpowiednio zarządzając dostępną flotą. MPK Wrocław zapowiedziało, że podczas wyjątkowo gorącego weekendu na trasy będą kierowane wyłącznie pojazdy klimatyzowane. Było to możliwe dzięki mniejszemu, weekendowemu zapotrzebowaniu na tabor.

Klimatyzację posiada blisko 86 proc. autobusów oraz trzy czwarte wrocławskich tramwajów. Na trasy, w tym do obsługi wydarzeń masowych, przygotowano 457 autobusów i blisko 260 tramwajów. Pojazdy pozbawione klimatyzacji miały być wykorzystywane jedynie w sytuacjach awaryjnych.

Podobne działania podjęło MPK Poznań. Klimatyzację ma tam 100 proc. autobusów miejskich i niemal 70 proc. tramwajów. To właśnie takie pojazdy miały być kierowane na trasy w pierwszej kolejności.

Jeżeli konieczne byłoby wykorzystanie tramwaju bez klimatyzacji, motorniczowie mieli zadbać o otwarcie okien oraz wszystkich drzwi podczas postojów na przystankach. Na liniach turystycznych skierowano natomiast najbardziej przewiewne spośród dostępnych wagonów historycznych. W przypadku autobusów zabytkowych zdecydowano się zastąpić najstarsze pojazdy najnowszym taborem.

Poznańskie służby nadzoru ruchu zostały również zobowiązane do zwracania szczególnej uwagi na pasażerów, którzy mogą potrzebować pomocy. Pracownikom zapewniono wodę, a w wybranych punktach miasta ustawiono duże zbiorniki z wodą pitną.

Operatorzy zwracają jednak uwagę, że klimatyzacja w tramwaju nie działa tak samo jak w samochodzie osobowym. Częste zatrzymywanie się na przystankach, otwieranie wielu drzwi i wymiana dużej liczby pasażerów powodują stały napływ gorącego powietrza. Przy temperaturach zbliżających się do 40 stopni urządzenia pracują na granicy swoich możliwości.

Tramwaje stanęły w całym Lipsku

Jeszcze poważniejsze problemy wystąpiły w Niemczech. W Lipsku ekstremalne temperatury doprowadziły do całkowitego zatrzymania komunikacji tramwajowej.

Pod wpływem upału masa uszczelniająca stosowana pomiędzy szynami a nawierzchnią asfaltową i betonową zaczęła mięknąć, wypływać i gromadzić się w rowkach szyn oraz rozjazdach. Powstające skupiska materiału uniemożliwiały bezpieczny przejazd wagonów.

Ruch wszystkich tramwajów został wstrzymany w sobotę, 27 czerwca. Przerwa trwała także w poniedziałek rano. Leipziger Verkehrsbetriebe informowało, że regularna obsługa całej sieci nie jest możliwa. Operator pracował nad uruchomieniem ograniczonej sieci podstawowych połączeń, aby pierwsze tramwaje mogły wrócić na trasy w ciągu dnia.

Pracownicy przez całą noc oczyszczali rozjazdy, szyny i zabrudzone elementy pojazdów. Autobusy miały kursować zgodnie z rozkładem w takim zakresie, w jakim pozwalały na to warunki. Pasażerom zalecono sprawdzanie aktualnych informacji przed rozpoczęciem podróży.

Norymberga uruchomiła autobusy i taksówki zastępcze

Podobny problem sparaliżował komunikację tramwajową w Norymberdze. Nawierzchnia w wielu miejscach stała się tak miękka, że dalsza jazda tramwajów nie mogła być prowadzona bezpiecznie.

Bitum przedostawał się w okolice główek szyn, a następnie przyklejał do kół przejeżdżających pojazdów. Koła rozrywały rozgrzany materiał i rozprowadzały jego kolejne fragmenty po torowisku. Zanieczyszczone zostały zarówno szyny, jak i około 40 tramwajów, które wymagały ręcznego czyszczenia.

Operator VAG zatrzymał wszystkie linie tramwajowe. W poniedziałek ruch nadal był zawieszony, a jego stopniowe wznawianie mogło rozpocząć się najwcześniej po południu, po oczyszczeniu infrastruktury i przeprowadzeniu jazd próbnych.

Na najważniejszych odcinkach uruchomiono autobusy i taksówki zastępcze. Pasażerom proponowano również korzystanie z metra, które częściowo przejęło obsługę ciągów komunikacyjnych normalnie obsługiwanych przez tramwaje.

Würzburg wrócił do normalnego ruchu

W Würzburgu problemy pojawiły się na trasach pomiędzy dworcem głównym a Grombühl oraz w kierunku Zellerau. Także tam bitum stosowany przy budowie torowiska pod wpływem temperatury stał się miękki i przedostał się w obręb szyn.

Przedstawiciel operatora porównał konsystencję materiału do mydła. W takich warunkach koła tramwaju nie miałyby odpowiedniego kontaktu z szyną, dlatego część tras została zamknięta, a pasażerom zapewniono autobusy zastępcze.

Po nocnym ochłodzeniu materiał stwardniał. Od początku kursowania w poniedziałek wszystkie linie tramwajowe w Würzburgu ponownie działały zgodnie z rozkładem.

Upał uderza w kilka elementów systemu jednocześnie

Ostatnie przypadki pokazują, że wpływ upału na komunikację tramwajową nie ogranicza się do jednego rodzaju awarii. W Łodzi odkształceniu uległo torowisko, w Elblągu problemy wywołała rozciągnięta sieć napowietrzna, a w niemieckich miastach kluczowe okazały się materiały wykorzystywane do łączenia szyn z nawierzchnią drogową.

Wysoka temperatura obciąża jednocześnie układy elektryczne tramwajów, klimatyzację, silniki, urządzenia zasilające i pracowników obsługujących ruch. Awaria jednego wagonu może utrudnić przejazd kolejnych składów, a kilka takich zdarzeń w krótkim czasie prowadzi do paraliżu całych odcinków sieci.

Dodatkowym wyzwaniem jest organizacja komunikacji zastępczej. Autobusy także są narażone na przegrzewanie, a ich liczba często nie pozwala na pełne zastąpienie pojemnych tramwajów. Zamknięcie całej sieci wymaga ponadto znalezienia w krótkim czasie kierowców i pojazdów, wyznaczenia przystanków zastępczych oraz przekazania pasażerom aktualnych informacji.

Miejski transport musi przygotować się na ekstremalne temperatury

Fale upałów przestają być wyłącznie problemem związanym z komfortem podróżowania. Coraz częściej stają się zagrożeniem dla ciągłości funkcjonowania infrastruktury transportowej.

Doświadczenia ostatnich dni wskazują na konieczność dokładniejszego monitorowania temperatury szyn, rozjazdów i sieci trakcyjnej, częstszych kontroli torowisk oraz stosowania materiałów odpornych na coraz bardziej ekstremalne warunki. Istotne są również inwestycje w klimatyzowany tabor, systemy kompensacji wydłużeń cieplnych oraz rozwiązania pozwalające szybko uruchomić komunikację zastępczą.

Dla pasażerów oznacza to konieczność częstszego sprawdzania komunikatów przed podróżą. Dla operatorów – potrzebę przygotowania procedur, które jeszcze kilka lat temu były uruchamiane sporadycznie, a obecnie mogą stawać się stałym elementem letniego funkcjonowania transportu miejskiego.

Udostępnij: